|
|
| Muzyka mnie odpręża... - Zbigniew Zamachowski |
 |
TD Ostatnio udzielasz mnóstwa wywiadów i właściwie o wszystko Cię już pytano.
Ja chciałbym z Tobą porozmawiać o muzyce, bo przecież jesteś jednym z najbardziej umuzykalnionych aktorów. Kiedy się to zaczęło?
ZZ Muzyka towarzyszyła mi "od zawsze". Zanim wpadło mi do głowy żeby być aktorem myślałem czy nie zostać muzykiem. Gdy byłem bodajże w piątej klasie szkoły podstawowej w moim małym miasteczku Brzezinach powstała szkoła muzyczna do której natychmiast się zapisałem. Wcześniej ukończyłem ognisko muzyczne w klasie fortepianu. Niestety, rezultaty nie były najlepsze. Po paru latach edukacji okazało się, że granie etiud i wprawek nie jest moja specjalnością. Bardziej pociągała mnie piłka nożna i wszystko co wiąże się z okresem dojrzewania kilkunastoletniego chłopca.
TD Czy choć cząstka zainteresowań muzycznych została Ci do dziś?
ZZ Oczywiście. Przede wszystkim - niezbyt biegła, ale jednak - umiejętność gry na fortepianie i czytanie nut co szalenie mi pomaga w aktualnym zawodzie. Niestety znajomość nut jest niewystarczająca by zapisywać kompozycje. A szkoda, bo od czasu do czasu komponuję. W szkole filmowej pisałem muzykę do etiud m.in. Doroty Kedzierzawskiej, Łukasza Wylężałka, Wojtka Nowaka. W przedstawieniu dyplomowym Ady Biedrzyńskiej "Bal manekinów" była także moja muzyka, a w warszawskim Teatrze Studio ciągle jest grany spektakl "Się kochamy" z moją muzyką.
TD Filharmonia, opera? Czy czasem tam bywasz?
ZZ Rzadko, ale zdarza się. Podobnie jak rzadko zdarza mi się pójść do teatru nie na własny spektakl. Ale - wierz mi - staram się tam bywać choć czasem kończy się zaskakująco. Przed laty wybrałem się do Teatru Wielkiego na "Walkirię" Ryszarda Wagnera. Mimo ogromnego zainteresowania utworem w połowie trzeciej godziny... lekko przysnąłem. Wyszło mi to jednak na dobre bo z tym większą uwagą obejrzałem wspaniały finał. Nie zrozum mnie źle. Nie byłem znudzony Wagnerem, ale tak mnie wciągnął rytm tego dzieła, że nie byłem w stanie się opanować. Z pewnością nie świadczy to źle o Wagnerze, ale raczej o mnie. Ostatnio byłem w Filharmonii na koncercie z udziałem mojego krajana, znakomitego tenora Dariusza Stachury.
TD Jak wygląda Twoja płytoteka?
ZZ Jest to dość pokaźna kolekcja z równie dużym rozrzutem gatunkowym: od klasyki począwszy, skończywszy na rocku poprzez pokaźny zbiór muzyki filmowej, która swego czasu ogromnie mnie pasjonowała. Tak naprawdę moje zainteresowanie klasyką zaczęło się od Mozarta, dlatego właśnie Mozart zajmuje w mojej płytotece najwięcej miejsca. Poza tym jest Bach, Haendel, Dworzak. Właściwie można to określić mianem kanonu muzyki poważnej. Jest także Górecki, którego bardzo cenię i kilka płyt Szymanowskiego. Nie znajdziesz natomiast u mnie tego, co nazywamy "poważną awangardą".
TD Po jaką muzykę sięgasz dla relaksu?
ZZ W domu nie bardzo mam ku temu okazję, bo moich dwoje dzieci preferuje zupełnie inny rodzaj dźwięków, więc nie chcę ich "katować" moimi. Bardzo chętnie natomiast jadąc samochodem słucham radiowych programów z muzyką klasyczną. Wtedy najlepiej odpoczywam. Muzyka ogromnie mnie odpręża.
Rozmawiał Tadeusz DESZKIEWICZ
|
 |
|